6/05/2019

Cyberprzemoc.




Sala informatyczna w "Szkołach św. Wojciecha"


Temat cyberprzemocy jest aktualny. Zarówno młodsi, jak i starsi istnieją w przestrzeni wirtualnej. Warto uczyć już najmłodszych pozytywnych postaw, tego, że w sieci warto promować chrześcijańskie postawy pełne życzliwości i bezinteresowności.
My, dorośli, czasem słyszmy:
-„ To bolało?”, "Ojej, myślałem, że to taki śmieszny mem.”
Cóż, wniosek nasuwa się sam. Młodzi często zapominają, że w sieci, po drugiej stronie, jest człowiek, a nie wirtualna postać. Słowa "trolla" mogą zaboleć. Rodzice i nauczyciele powinni wzmacniać w dziecku poczucie własnej wartości, by wiedziało, co jest prawdą, a co nie. Wtedy "hejt" będzie ranił mniej. Najnowszy raport międzynarodowej organizacji Global Dignity, przygotowany pod patronatem Biura Rzecznika Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. „Ledwie 5 proc. dzieci nie spotkało się z cyberprzemocą  i nie potrafi zdefiniować, czym jest. Pozostałe 95 proc. miało choćby raz do czynienia z nienawiścią w sieci. Co gorsza, co piąte dziecko jest tym, które hejtuje.” Rodzice często bywają zaskoczeni. „Moje dziecko? To niemożliwe”. Dzieci i młodzież przeciętnie spędzają w Internecie niemal cztery godziny dzienne. Dużo? To dokładnie tyle samo, ile dorośli potrafią spędzić przed TV. Różnica jest taka, że my możemy sobie do telewizora mówić, ale on nigdy nie odpowiada. Z dziećmi w sieci jest odwrotnie. Raport: „Wilki i owce w Internecie” zbadał, jak wiele dzieci staje się ofiarami internetowej nienawiści. Z danych wynika, że 43 proc. młodych między 12 a 24 rokiem życia doświadcza "hejtu" na sobie, 20 proc. badanych przyznaje, że są "hejterami". Twórcy raportu zwracają bowiem uwagę, że granica między byciem przysłowiową „owcą” a „wilkiem” jest bardzo cienka.
Jak rodzi się "hejt"? Przeprowadziliśmy ankiety pisemne wśród młodzieży, ustne wśród dzieci w kilku szkołach. Nienawistne wpisy, jak odpowiadają młodzi, zaczynają się „niewinnie”, od chęci wyrażenia swojej opinii – tak uważa aż 66 proc. badanych. Co drugi z nich przyznaje, że hejtuje po tym, jak wejdzie w dyskusję z autorem wpisu, z którego treścią się nie zgadza. Co dziesiąte dziecko nie ukrywa jednak, że sieje nienawiść w sieci... bo lubi. "Hejt" jako sposób na rozrywkę? Naszym zdaniem - nie do końca, ponieważ agresja nie leży w naturze dziecka! Fakt, że "hejt" rodzi "hejt" i łatwo pod wpływem agresji innych samemu stać się agresorem. Ale to na rodzicach i nas nauczycielach spoczywa odpowiedzialność dawania młodym przykładu i rozmawiania z nimi o tym, co w sieci można, a czego nie.
Raport głosi także o „efekcie trolla”. Co oznacza? „Że młodzi są podatni na sugestie zamieszczane przez innych internautów w postach – co siódma osoba zmienia swoje poglądy na podstawie krytycznych komentarzy innych. – To bardzo wysoki wynik, wskazujący jak silnym medium oddziaływania jest Internet i jak łatwo może kształtować poglądy i opinie młodych ludzi. ”Z ankiet wynika, że dzieci i młodzież w Polsce na pierwszym miejscu cenią sobie prawo do wyrażania własnej opinii. Rzecz w tym, że kiedy mają inne zdanie niż rówieśnicy, nie potrafią mówić o nim bez wchodzenia w nienawistny ton. Młodzi często błędnie to prawo interpretują. Nie daje ono przecież prawa, że dziecko może drugiemu powiedzieć wszystko.
Dzieciom trzeba wyjaśniać, że zawsze mają prawo wyrazić swoje zdanie, ale z zaznaczeniem, że to, co powie, nie może obrażać innych. Rodzice i my, nauczyciele, musimy przypominać młodym, że w sieci, po drugiej stronie ekranu, jest człowiek, a nie wirtualna postać, a "lajki" nie są tak ważne, jak im się wydaje. Chociaż powszechnie dominuje przekonanie, że to okres gimnazjalny jest momentem największych trudności wychowawczych, z raportu Global Dignity wynika, „że skłonność do hejtowania nasila się w liceum, a najwięcej hejterów znajduje się wśród 19-latków – aż 30,4 proc. W grupie 15-letnich gimnazjalistów "hejterzy" stanowią „tylko” 20 proc.”
Kto "hejtuje"? Zwykle osoby samotne, w jakiś sposób nieszczęśliwe. Skrzywdzeni mają takie myślenie, że skoro mnie jest źle, to innym też musi być źle. Na szczęście, młodzi zostawiają "hejt" w sieci. Będąc w klasie i patrząc sobie w oczy, nie mówią sobie tak okrutnych rzeczy, jak w sieci. Potrafią zachować poprawność w bezpośrednich kontaktach, ale wirtualnie czują się bezkarni. Optymizmem napawa też fakt, że dzieci są świadome, do czego może prowadzić "hejt". Wraz z rozpowszechnieniem się cyberprzemocy młodzi wykształcają w sobie mechanizmy obronne. Jak sobie radzą z internetową nienawiścią? Wiedzą, że brak "publiki" osłabia "hejtera" – połowa badanych, 54 proc. po prostu ignoruje negatywne wpisy. Jedna czwarta pisze „wilkowi” szczerze, co myśli o jego zachowaniu.
Rośnie także świadomości odpowiedzialności za publikowane w sieci treści. Więcej niż co piąty młody zgłasza "hejterski post" do administratora, 14 proc. z nich domaga się bezpośrednio od autora usunięcia obraźliwego wpisu. 57 proc. zgadza się też, że osoby szerzące mowę nienawiści w Internecie powinny ponosić konsekwencje prawne. Ale to my, dorośli, musimy młodym podpowiadać, jak mogą postępować. Rzecz w tym, że my, dorośli, sami nie wiemy jak reagować na "hejt", a co dopiero radzić dzieciom. Najgorsze, co możemy zrobić, to zignorować problem. Dla młodego człowieka bez wysokiego poczucia własnej wartości bycie ofiarą "hejtu" to życiowy dramat. Dziecko rzadko ma świadomość, że po drugiej stronie siedzi "troll", którego wcale nie trzeba karmić.
Dlatego warto przeprowadzać z dziećmi i młodzieżą w domach i w szkołach „lekcje godności i szacunku”. Tylko że dzieci i młodzież nie kupują hipokryzji. Jeśli widzą, że dorośli w domu lub w szkole zwracają się do siebie w nienawistny sposób, nie będą chciały nam ufać. Nie możemy mówić młodzieży, jak ma się zachowywać, jeśli sami postępujemy zupełnie odwrotnie.
Bądźmy zatem wzorem do naśladowania zarówno dla dzieci, jak i dla młodzieży zarówno w domach, jak i w pracy.
Dbajmy o kulturę naszego języka, uczmy tolerancji, twórczej dyskusji, pokazujmy, że szacunek do innych osób jest ważny! A każde nieporozumienie z inną osobą warto rozwiązać tak, by móc z nią po zakończeniu rozmowy wypić kubek herbaty. : )


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza